Farmaceuta i technik farmaceutyczny w aptece – podobieństwa i różnice.

Każdego dnia w ponad 13 tys. polskich aptek przewija się tysiące pacjentów. Każdy z nich jest przyjmowany przez wykwalifikowany personel ochrony zdrowia, jakim są magistrowie i technicy farmacji. Często tak naprawdę nie zdajemy sobie sprawy z tego, kto dokładnie stoi po drugiej stronie aptecznej lady.

Jakie są więc podobieństwa, a jakie różnice między pracownikami aptek?

Pierwszą i zasadniczą różnicą jest poziom wykształcenia.

Aby zostać w Polsce farmaceutą, czyli magistrem farmacji, należy ukończyć 5,5 letnie studia na wydziale farmaceutycznym, na jednej z 10 uczelni oferujących studia na kierunku Farmacja, w które wchodzi półroczny staż w ostatnim semestrze nauki. Dopiero wówczas otrzymuje się tytuł magistra farmacji i prawo do wykonywania zawodu farmaceuty, które umożliwia pracę w tym zawodzie.

W przypadku techników farmaceutycznych sytuacja jest inna: aby otrzymać ten tytuł,należy skończyć dwuletnią szkołę policealną w tym kierunku i odbyć staż w aptece ogólnodostępnej, trwający dwa lata.

Kolejną różnicą są kompetencje w wykonywaniu czynności fachowych – farmaceuci mogą wytwarzać, wydawać i sporządzać wszystkie produkty lecznicze, zaś technicy farmaceutyczni mają możliwość wytwarzania, wydawania i sporządzania tych produktów leczniczych, które nie zawierają w swoim składzie substancji odurzających, psychotropowych grup I-P i II-P oraz substancji bardzo silnych, określonych w Urzędowym Wykazie Produktów Leczniczych. Ponadto technicy nie mają możliwości wystawiania recept farmaceutycznych oraz obowiązku szkolenia ciągłego, w przeciwieństwie do magistrów farmacji. Wartym nadmienienia jest fakt, że w pracy dobowej apteki, na każdej zmianie powinien znajdować się co najmniej jeden farmaceuta, który sprawuje też funkcję nadzorującą nad technikami.

Podobieństwa obydwu zawodów

Żeby apteka funkcjonowała poprawnie, niezbędna jest korelacja między przedstawicielami obu tych profesji, gdyż tak naprawdę chodzi tu o dobro szukającego pomocy pacjenta. I magister, i technik są merytorycznie przygotowani do tego, aby pomóc pacjentowi. Często wykwalifikowany technik farmaceutyczny może przekazać mnóstwo wiedzy świeżemu absolwentowi farmacji.

Polskie realia w aptekach

Niestety, na tym podobieństwa się kończą. W praktyce wygląda to tak, że średnio na 1 aptekę przypada 1,7 farmaceuty, a więc nie jest możliwe żeby na dwóch zmianach znajdował się co najmniej jeden magister. Sprawę pogarsza fakt, że wiele firm wychodzi z prostego założenia, że lepiej zatrudnić technika farmaceutycznego, który wykona tę samą pracę co farmaceuta, za średnio dwa razy niższą cenę. Oczywiście nie należy z tego powodu umniejszać wagi techników w procesie kuracji pacjentów. Dzięki nim, w najbliższej przyszłości, potencjał farmaceutów będzie mógł być wykorzystany do prowadzenia opieki farmaceutycznej, ale obecnie bardzo często zdarza się, że praca magistra sprowadza się tylko do prowadzenia rozliczeń na zapleczu czy kontroli dostaw.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *